Skip navigationMuzyka bosko.pl - strona główna
bosko.pl

strefa tekstu

logo
eSPe nr 51

Agnieszka Myszewska

O prawdziwej historii smutku i tęsknoty

Nietrudno wyobrazić sobie owo niezwykłe podniecenie i radość, jakie stałyby się naszym udziałem, gdyby jakaś szczególnie piękna baśń okazała się prawdziwa w ”pierwotnym„ sensie tego słowa, gdyby jej fabuła objawiła się jako zdarzenie historyczne, nie tracąc przy tym owego mitycznego i alegorycznego znaczenia, które miała jako baśń. Nietrudno, gdyż byłaby to ta sama radość, (choć na pewno bardziej intensywna), która wywołuje szczęśliwy ”zwrot„ baśniowej akcji: ma ona posmak pierwotnej prawdy. (...) Taka jest też i gloria - radość chrześcijanina - choć o wiele bardziej wzniosła i promienna. Bo też i sama Ewangelia jest bardziej wzniosła - i jest prawdziwa.
R. R. Tolkien, O baśniach

Smutek i tęsknota są ze sobą związane. Smutek wypływa z tęsknoty, a tęsknota rodzi smutek. Nie chodzi tu jednak o ból spowodowany konkretnym zmartwieniem, ale raczej o budzące się wewnątrz poczucie pustki, pragnienia, które niekoniecznie musi być związane z jakimś wydarzeniem. Prawdziwy smutek nie jest rozpaczą, zaciętością widoczną na twarzy i w całej postaci. Jest raczej cieniem, który towarzyszy cierpieniu, cichą żałobą po utraconym lub nieosiągalnym pięknie. Ból i rozpacz może dotyczyć konkretnych osób i rzeczy, smutek nie skupia się na osobach i rzeczach, ale na zerwanych relacjach, niedokończonych, lub może nawet nigdy nie zaistniałych, rozmowach, nie ujrzanych krajach i nie przeczytanych książkach. Smutek i tęsknota są wiecznym zaniepokojeniem, wiecznym szukaniem ukrytego piękna, którego poznanie pozwoliłoby wejść w bramy upragnionego świata. Taki smutek odczuwał Mojżesz, gdy prosił Pana: Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę! (Wj 33,18). Smutek człowieka tęskniącego za bliskością Boga, tą bliskością, którą niegdyś utracił. Niepokój, który w sobie nosi, ów ból, którego doświadcza, gdy widzi nietrwałość wszystkich rzeczy zarówno tych, które zastaje jak i tych, które sam tworzy, gdy widzi poszerzający się wokół siebie krąg śmierci, jest odbiciem tego pierwotnego lęku, jaki powstał w nim, gdy utracił to, co Pismo ukryło pod nazwą rajskiego ogrodu. Jakąś nieskrępowaną wolność, radość jak pełne śmiechu źródło, możliwość rozmów nie tylko z Bogiem, ale też z innymi stworzeniami. Albowiem od dnia upadku ciąży na nas cudzy los i cudza wina. Inne stworzenia są jak krainy, z którymi człowiek ongiś zerwał kontakt i teraz widzi je tylko od zewnątrz, z dystansu - albo prowadząc z nimi wojnę, albo utrzymując dość niepewne zawieszenie broni (Tolkien). Prawdziwa rzeczywistość stała się baśnią, a człowiek pogrążył się w świecie, który sam dla siebie stworzył, bezskutecznie próbując wmówić sobie, że jest to ten najlepszy dla niego świat. Jednak tęsknoty, owej niezrozumiałej melancholii przychodzącej znikąd i donikąd zmierzającej, nie zdołało w nim nic zagłuszyć. Człowiek próbując oszukać sam siebie, przestaje patrzeć w niebo i oczekiwać anioła, i kieruje wzrok ku ziemi. Nie wierzy w anioły, bo nie mieszczą się w jego świecie, bo nie może ich dotknąć i pochwycić; nie wierzy w cuda, bo nie mają miejsca w świecie czystej logiki i w końcu nie wierzy w Boga, bojąc się, że wiara porwie go z tego bezpiecznego, logicznego świata i wyniesie znowu pod niebo każąc pośród pustyni wypatrywać Ziemi Obiecanej, która po wieloletniej wędrówce stała się legendą, uroczą co prawda, ale legendą. I tak rodzi się w smutku i w smutku umiera, tęskniąc całe życie i nie wiedząc za czym tęsknił, oszukując się błyskotkami, wiedząc, że to tylko oszustwo albo szukając ucieczki od tego świata materii i przyciągań. Gdzieś w głębi czuje, że to nie może być wszystko, że takie wszystko byłoby zbyt okrutne wziąwszy pod uwagę jego pragnienia. I że musi być jakaś Moc, jakaś Rzeczywistość, jakiś Świat, gdzie to, za czym tęskni, ma własne oblicze i Imię.



 1  2  3   następna»

Dodaj komentarz»
komentarzy: 3
dziękuję! (2) - 16 maja 2003 12:23:08

wreszcie ktoś ubrał w słowa, to, co od niepamiętnych czasów towarzyszy moim myślom. to wyjątkowe ucz ... »

Kasia

Dodaj komentarz



Bosko.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii
zamieszczanych na stronie

2006-2007 © bosko.pl